Strona główna » Uncategorized » Pierwsze kolonie

Pierwsze kolonie

Pierwszy wyjazd na kolonie, tak jak ekspedycja w egzotyczną głuszę, wymaga odpowiednich przygotowań.

Atrakcyjne wakacjeDecyzję macie za sobą – w tym roku wasz siedmiolatek część wakacji spędzi bez was. Dobra (sprawdzona przez znajomych, do których macie zaufanie, i ich dzieci) kolonia też już wybrana. Czas na ostatnie przygotowania.

Rozmowy 

Rozmawiajcie z dzieckiem o koloniach, przekazując mu stopniowo istotne informacje. Ważne jest wpojenie zaufania do wychowawcy. Wasz debiutant powinien wiedzieć, że w trudnej sytuacji zawsze może się do niego zwrócić. Możecie podać przykłady: dziecko nie zdąży do ubikacji, skaleczy się, zgubi pieniądze albo komórkę itp. Prawdopodobnie nic takiego się nie zdarzy, ale dziecko poczuje się pewniej, mając w głowie gotowy schemat postępowania.

Choć może wam być trudno, wspomnijcie delikatnie o „złym dotyku” – np. dziecko ma prawo powiedzieć wam, gdyby ktoś robił mu coś, co wprawiałoby je w zakłopotanie. Nie zapomnijcie przy tym wszystkim, by nie przesadzić i nie wystraszyć malucha, dlatego opowiadajcie też o dobrych (albo zabawnych) doświadczeniach ze swoich własnych kolonijnych wyjazdów. Takie opowieści nie tylko wzmacniają pewność siebie dziecka, ale również budują waszą rodzinną historię.

Spróbujcie przed wyjazdem nauczyć przyszłego kolonistę kilku przydatnych umiejętności (jeśli ich jeszcze nie posiadł). Powinien np. umieć sam posmarować sobie chleb, pokroić mięso przy obiedzie i sam obsłużyć się w toalecie. Nie jest natomiast niezbędna umiejętność prania czy plecenia warkoczy.

Pieniądze i telefon

Finanse to zawsze delikatna kwestia. Ile pieniędzy dać dziecku? Nie za dużo. Pomyślcie, ile maluch może wydać dziennie na picie, chipsy i inne wakacyjne atrakcje, np. przecudne gipsowe pamiątki. Im mniej, tym lepiej. 50-70, no, może 100 złotych na dwa tygodnie powinno wystarczyć. Siedmiolatki zwykle nie radzą sobie z planowaniem finansów, dlatego można dać dziecku połowę sumy, a drugą połowę w kopercie wręczyć wychowawcy z prośbą o przekazanie jej po tygodniu pobytu.

Czy dać komórkę? Na pewno tak, jeśli dziecko jest z nią obyte i nie będzie skupiać się tylko na niej, lecz traktować ją jak narzędzie komunikacji. Oczywiście na kartę – to daje gwarancję kontroli wydatków, a w razie czego konto można doładować przez bankomat albo internet. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że dziecko z byle głupstwem będzie do was wydzwaniało, a wy będziecie się niepotrzebnie przejmowali. (Uwaga! Wy też powstrzymajcie się przed dzwonieniem co kilka godzin i sprawdzaniem „czy wszystko w porządku”). Jeśli wiadomo, że w ośrodku jest automat telefoniczny, możecie dać dziecku kartę do automatu.

Koniecznie spiszcie numery komórek wychowawców, a także adres i telefon ośrodka. Dziecko też powinno mieć je zawsze przy sobie, na wypadek gdyby się zgubiło.

Odwiedziny 

Sami najlepiej znacie swoje dziecko i potraficie rozpoznać przez telefon, w jakim jest nastroju. Jeśli nic nadzwyczajnego się nie dzieje, odwiedziny nie są konieczne. No, chyba że należą do kolonijnego zwyczaju i jest specjalny dzień na nie przeznaczony. Dziecku byłoby przykro, gdyby do większości kolegów rodzice przyjechali, a do niego nie.

Gdyby dziecko mówiło przez telefon, że chce wracać do domu, albo żaliło się na coś – pocieszcie je, ale nie reagujcie gwałtownie. Zmienność nastrojów to przecież rzecz zwykła, nie tylko w tym wieku. Gdyby jednak następnego dnia sytuacja się powtórzyła, porozmawiajcie o tym z wychowawcą i wspólnie zastanówcie się nad rozwiązaniami.

Co do torby 

Do pakowania torby koniecznie wciągnijcie dziecko, niech wybiera swoje ulubione ubrania, doradza, decyduje – to już szkoła samodzielności. Koniecznie przyczepcie do niej zafoliowaną kartkę z imieniem i nazwiskiem dziecka. Jeśli malec dobrze czyta, możecie dołączyć spis rzeczy – przyda się przy pakowaniu przed powrotem. A na brudne ubrania – torba foliowa. Niektórzy przygotowują paczki z zestawami ubrań na każdy dzień. Ale nie zdziwcie się, jeśli po powrocie okaże się, że większość ubrań nie była noszona! Doświadczeni rodzice z http://www.eDziecko.pl twierdzą, że w bagażu kolonisty powinny się znaleźć:

- nieprzemakalna kurtka

- 3 cieplejsze bluzy (w tym jedna polarowa, z suwakiem)

- kapelusz lub czapka z daszkiem

- 7 T-shirtów

- majtki i skarpetki – po parze na każdy dzień + 2-3 na zapas

- dżinsy – 2 pary

- spodnie krótkie – 2 pary, w tym jedne za kolana

- spodnie dresowe

- sandały

- 2 pary butów (np. adidasy i buty do kostki typu wibram)

- klapki pod prysznic

- kąpielówki – koniecznie na zmianę!

- 2 ręczniki

- piżama

- mydło lub żel pod prysznic

- pasta do zębów i szczoteczka

- szampon w saszetkach

- chusteczki higieniczne

- grzebień

- środek przeciw komarom i kleszczom

- krem z filtrem

- notes i długopis

- ulubiona książka, mała gra

- latarka

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.